KOLOROWE JEZIORKA wycieczka

Poznawanie tajemnic Dolnego Śląska było celem kolejnej wycieczki krajoznawczej zorganizowanej przez Gminny Ośrodek Kultury i Rekreacji w Dąbrowie. Pierwszym punktem na trasie było zwiedzanie jednego z największych zamków średniowiecznych na Dolnym Śląsku – Zamku Bolków. Słynący z nietypowych rozwiązań fortyfikacyjnych zamek pozwolił uczestnikom wycieczki na kilka chwil wczuć się w rolę średniowiecznych rycerzy Księstwa Świdnicko-Jaworskiego, dla których bolkowski zamek był główną siedzibą. Oprócz walorów architektonicznych obiekt ten jest znany z corocznego, największego w tej części Europy, festiwalu muzyki gotyckiej, a także licznych turniejów rycerskich. I choć ani muzyki gotyckiej, ani potyczek rycerskich nie mogliśmy podziwiać w Bolkowie, to i tak pobyt na zamku sprawił dużo radości wycieczkowiczom. A była to tylko przygrywka do atrakcji, które na nas czekały.
Głównym punktem na trasie były urokliwe Kolorowe Jeziorka, położone w Rudawskim Parku Krajobrazowym. Zobaczyliśmy jeziorka żółte, purpurowe i błękitne. Barwa wody jest związana ze składem chemicznym wyrobisk, które od XVIII wieku przez niemal dwieście lat były eksploatowane. Dzisiaj, zbierana przez dziesięciolecia woda w zagłębieniach pokopalnianych przyjmuje niecodzienne barwy, które mogliśmy podziwiać. Atrakcją są także sztolnie, groty i przede wszystkim piękne widoki, których Rudawy Janowickie dostarczają.
Z górnictwem w Rudawach związek ma także kolejny punkt na trasie wycieczki, który odwiedziliśmy: miejscowość Miedzianka. Wieś położona jest na stokach Miedzianej Góry, przecinanej u podnóża malowniczo rzeką Bóbr. Historia miejscowości sięga XII wieku, kiedy to w jej pobliżu odkryto rudy żelaza, a od XIV wieku wydobywano tam także srebro. To przyczyniło się do rozwoju Miedzianki i z małej osady. Miejscowość rozrosła się do ponad tysiącosobowego miasteczka. Prawa miejskie uzyskała za czasów Fryderyka Wilhelma II, by pod koniec XIX wieku zacząć podupadać. Dzieła zniszczenia jednak dokonały wojska radzieckie, które po wojnie w sposób rabunkowy zaczęły eksploatować znajdujące się w okolicach złoża uranu. W efekcie z kwitnącego miasta zostało zaledwie kilkanaście gospodarstw. W latach 60-tych większość zabudowań została zrównana z ziemia a mieszkańców wysiedlono. Współcześnie Miedzianka powoli odbudowuje swoje walory, ale historia miasta, którego nie ma została udokumentowana na zdjęciach i w wydanej kilka lat temu książce Filipa Springera „Miedzianka. Historia znikania”.
Końcowym punktem naszej wyprawy było Schronisko Szwajcarka i wspaniałe widoki roztaczające się ze szczytu Sokolika, jednego z charakterystycznych punktów Rudaw Janowickich. Góra ta z pobliską Krzyżną, stanowią swoistą bramę wjazdową do Kotliny Jeleniogórskiej. Dla uczestników zaś była ostatnim punktem na trasie wycieczki. Wspólne ognisko przy Szwajcarce zakończyło naszą wyprawę i sprawiło, że apetyt na kolejne wycieczki wzrósł niepomiernie.
Za pomoc w sprawnym transporcie dziękujemy Firmie Eurotam z Tułowic.

gokir

 

eduko17